Polska powieść grozy

Polska powieść grozy

Lubicie powieści z dreszczykiem? Przygotujcie się więc na solidną dawkę emocji.

Polska literatura grozy może się poszczycić wieloma ciekawymi powieściami, które nie tylko zaskakują niekonwencjonalną fabułą, ale też unikalnym klimatem. Poniżej opiszemy w kilku zdaniach najbardziej zasługujące na uwagę pozycje, obok których żaden miłośnik powieści z dreszczykiem nie przejdzie obojętnie.

 

Dom na Wyrębach, Stefan Darda

To jedna z najbardziej cenionych polskich powieści grozy. Darda stworzył historię, która rzeczywiście mrozi krew w żyłach. Streśćmy pokrótce fabułę: główny bohater bierze rozwód i postanawia radykalnie zmienić swoje życie; przeprowadza się na wieś, a właściwie w niemal zupełne odludzie, gdzie staje się świadkiem zagadkowych wydarzeń. By nie zdradzać zbyt wiele, nadmienimy tylko, że trudno jednoznacznie określić, z czym ma do czynienia protagonista. Na dobrą sprawę nie wiadomo, czy są to wytwory jego wyobraźni, rozpłomienionej długotrwałą samotnością, czy może zjawiska paranormalne. Trzymająca w napięciu akcja przeplata się z malowniczymi opisami przyrody, które nadają książce niepowtarzalny klimat.

 

Gałęziste, Artur Urbanowicz

Gałęziste to książka jakich mało. Jeśli lubicie historie z tajemnicą, horror Urbanowicza z pewnością Was nie zawiedzie. Mamy tutaj zagadkową fabułę, niecodzienne zbiegi okoliczności, żywe dialogi i – co najważniejsze w tym gatunku – solidną dawkę emocji. To historia dwojga studentów, którzy na Wielkanoc wyjeżdżają na suwalską wieś, by odpocząć od miejskiego zgiełku i nabrać dystansu wobec codziennych problemów. W miarę rozwoju fabuły napięcie rośnie, ludzie zamieszkujący osadę zachowują się w zagadkowy sposób, bohaterowie co i raz natykają się na dziwne tropy. Napięcie dawkowane jest stopniowo i umiejętnie. To lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika horroru.

 

Pan na Wisiołach: Mroczne Siedlisko, Piotr Kulpa

Autorzy polskich horrorów z dużym upodobaniem umieszczają akcję swoich utworów na prowincji: powieść Piotra Kulpy nie stanowi pod tym względem wyjątku. Mamy więc przeprowadzkę na wieś, stanowiącą punkt wyjściowy opowieści, a następnie szereg niezwykłych wydarzeń, które zmierzają ku zaskakującemu finałowi. Czytelnikom wrażliwym na widok krwi i niezbyt gustującym w naturalistycznych opisach raczej odradzamy tę lekturę. Ale jeśli lubisz takie klimaty, Pan na Wisiołach powinien przypaść Ci do gustu.

 

Opisane powyżej powieści to zaledwie kropla w morzu, jeśli chodzi o polską literaturę grozy. Więcej książek tego typu można znaleźć na portalu lubimyczytac.pl.

 

Google+