Czy notebooki zastąpią tradycyjne zeszyty?

Czy notebooki zastąpią tradycyjne zeszyty?

Notowanie ma wiele zalet, przede wszystkim samodzielne zapisywanie informacji jest mnemotechniką - pozwala zapamiętywać szybciej i na dłużej.

W prowadzonym własnoręcznie zeszycie zdecydowanie łatwiej można też znaleźć informacje. Z drugiej strony, sporządzanie notatek jest obarczone wadami. Uczeń koncentruje się na pisaniu, mechanicznie kopiuje informacje, zamiast się nad nimi zastanowić i przyswoić ze zrozumieniem. Pojawia się także problem estetyki zeszytu. Nauczyciele przywiązują do niej dużą wagę i czasami dochodzi do tego, że ich podopieczni bardziej koncentrują się na oprawie niż treści. Komputery personalne to przyszłość edukacji. Być może już wkrótce e-klasa pojawi się w każdej szkole.

Co daje notebook na lekcji?

W Polsce pojawiły się eksperymentalne klasy, w których notebooki stanowią podstawową pomoc dydaktyczną. Lekcje opracowane są tak, aby tematowi towarzyszyły wizualizacje. Liczne aplikacje ułatwiają proces edukacyjny. Jeszcze do niedawna podczas lekcji chemii tylko nieliczni mieli okazję przeprowadzać eksperymenty. Klasy są zwyczajnie zbyt słabo wyposażone, żeby każdy uczeń mógł obserwować spalanie magnezu czy reakcję kwasu na wodę. Programy edukacyjne umożliwiają przeprowadzanie wirtualnych eksperymentów. Uczeń miesza odczynniki za pomocą ekranu dotykowego lub rozszerzonej rzeczywistości. Podczas lekcji biologii na ekranie każdego z uczniów pojawi się szkielet. Uczestnicy zajęć nie muszą notować. Mogą za to swobodnie myśleć. 

Kiedy e-lekcje staną się normą?

Niestety na drodze do powszechnego wprowadzenia notebooków stoją liczne przeszkody. Przede wszystkim kadra. W każdej szkole pracują nauczyciele starej daty, którzy sami nie do końca potrafią obsługiwać komputery, o opracowywaniu e-lekcji już nie wspominając. Zanim ich miejsce zajmą wystarczająco wykwalifikowani pracownicy, minie jeszcze co najmniej dziesięć lat. Drugą istotną przeszkodą są pieniądze. Niestety zakupienie notebooka dla każdego z uczniów to znaczna inwestycja. Razem z programami i wspomagającymi systemami e-learningowymi koszty mogą sięgnąć dziesiątek tysięcy złotych. Dlatego właśnie na wdrożenie cyber-edukacji przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Google+